nearB
Prezentacje firm

Pałac Warlity — od ruiny po stół, na którym rośnie chleb

Halina Marczewska kupiła ruinę pałacu w 1996 roku. Dziś prowadzi tam restaurację z lokalnymi kosztami.

Redakcja nearB
28.03.2026 · 5 min czytania

Pałac Warlity stał pusty 50 lat. Klasycystyczny budynek z 1850 roku, otoczony stuletnim parkiem, z dachem na pół zarwanym i bez okien. Halina Marczewska — wtedy 32-letnia architekt — kupiła go za cenę mieszkania w Warszawie.

Pierwsze 10 lat — odbudowa

Halina nie miała pieniędzy na ekipę z Warszawy. Zatrudniała miejscowych — stolarza, murarza, dekarz. Każdy z nich uczył ją czegoś o regionie. „Pan Józef pokazał mi, jak suszono drewno dębowe w XIX wieku — opowiada. — Wciąż używamy tej techniki w tarasie pałacu.”

Restauracja — od 1998

Od 1998 Halina prowadzi w pałacu restaurację. Sezonowo, z lokalnych spiżarni. Pieczywo z piekarni 8 km dalej. Sery od pana Mariusza ze wsi Ostrów. Dziczyzna od myśliwych z koła łowieckiego, których zna po imieniu.

Lokalność to nie tylko geografia. To pamięć, surowiec, sąsiedztwo — i upór, by nie udawać czegoś, czym się nie jest.

Podobne artykuły

Wszystkie wpisy
Listy ze szlaku

Raz w miesiącu, jak list od kogoś znajomego.

Trzy nowe miejsca, jeden reportaż, jedna oferta dla społeczności. Bez pasków postępu, bez followupów.