Piekarnia Rodzinna Wójcik na Garbarach w Poznaniu wygląda jak każda mała piekarnia — jeden kontuar, dwie półki, kasa. Ale w tylnej części — pieca opalanego drewnem dębowym, którego nie zmieniono od 1962 roku. To trzy pokolenia piekarzy w jednym miejscu.
Mąka, której prawie już nie ma
Pan Stanisław (drugie pokolenie, 67 lat) kupuje mąkę od jedynej w Wielkopolsce piekarni używającej metody „Maciusiowej Mąki” — bez polepszaczy, bez dodatków, mielonej z ziaren ekologicznego pszenżyta. „90% piekarni w Polsce używa mąki o standaryzowanej jakości — mówi pan Stanisław. — My nie. Każda partia jest trochę inna. Tak się piekło chleb 100 lat temu i tak pieczemy nadal.”
Dlaczego nie skalują
Mogliby otworzyć drugą piekarnię, mają popyt. Nie chcą. „Piekarnia to relacja z mąką, z piecem, z klientami. Nie da się tego zrobić w dwóch miejscach naraz. Drugie miejsce to byłaby już sieć — a sieci pieczone chleb umieją tylko jakoś.”